środa, 24 lipca 2013

eleven; new experience with old stuff

Dwa miesiące temu bez jednego dnia. Ktoś zagina wokół mnie czasoprzestrzeń, definitywnie.
Za czasów, kiedy odkryłam, że mam paprochy na matrycy, ale za bardzo bałam się ją wyczyścić, eh.
I tak, dużo tutaj Taja - nie zabijaj mnie, proszę ~









  











czwartek, 20 czerwca 2013

ten; poronin część ostatnia

Męczyłam te zdjęcia przez ponad miesiąc i nigdy nie potrafiłam się na tyle zmobilizować, by je tutaj wrzucić i nic więcej nie robić. Przedostatni dzień łączył się z mega mega wielkim zmęczeniem wszystkich - co w sumie widać po zdjęciach. Jeśli ktoś chce ściągnąć zdjęcie to niech najpierw kliknie lewym przyciskiem myszy na nie, a dopiero potem prawym i zapisuje. Będą w o wiele lepszej jakości c:

Chciałabym tam wrócić na chociażby kolejne pięć dni, serio.







  










+ zdjęcia, które lubię, ale raczej nie powinny się tutaj znaleźć, haha~
 
 ~*~








piątek, 7 czerwca 2013

nine; poronin część kolejna








 














Nie rozumiałam czemu wszyscy męczą mnie o te zdjęcia, dopóki nie dotarło do mnie, że minął już prawie miesiąc od wycieczki. Jakoś szybko to zleciało. W sumie nawet nie wiem kiedy. W folderze mam o wiele więcej, więc jeśli ktoś chce coś szczególnego, to niech się zgłosi - nie wrzucę wszystkiego na bloga, bo jestem za leniwa ;u;

Znowu moja polanka z dwoma drzewami, ale w ładniejszym świetle. Kiedyś znajdę to miejsce i tam pójdę, zobaczycie!